piątek, 15 września 2017

Green glitter tears


Dziś czas na kolejny, z tych bardziej wymyślnych, makijaży. Tym razem dużo świecidełek, kontrastów i... płaczu!

Look, który nazwałam glitter tears powstawał w nocy, stąd może tak na bardziej mroczne rzeczy mnie wzięło. Nie wiem. Prym wiodą tu oczywiście tytułowe zielone łzy, które są mieszaniną cienia z palety NYX Ultimate (Brights), rozświetlacza Lucky Clover z palety Moonchild od Anastasia Beverly Hills oraz Duraline marki Inglot. Poprzez mix tych trzech kosmetyków otrzymałam coś w stylu płynnego cienia, eyelinera, cokolwiek, który zaaplikowałam na skórę na kształt łez.


Kiedy już Julka mi się rozpłakała, przykleiłam połyskujące ozdoby do paznokci, które stworzyły efekt trójwymiaru i zaczęło to wyglądać zdecydowanie ciekawiej. Całość domknęła przepiękna, matowa kredka Jacobs'a w odcieniu Whirl(pool), którą zaaplikowałam na linię wodną.

Dla kontrastu i zniwelowania efektu ciężkości na dolnej powiece, góra pokryta jest głównie fioletowym cieniem, delikatnie przyciemniona w zewnętrznym kąciku. Rzęsy mocno wytuszowałam maskarą Velvet Noir, po czym jeszcze dokleiłam kilka kępek w ich zewnętrznej części.



Brwi pociągnęłam cieniem MAC'a o nazwie Brun, który idealnie imituje kolor naturalnych włosków Julii.

Cera utrzymana jest w kategorii matu, by nie odciągnąć uwagi od połyskujących łez, a konturowanie bardzo "płynne". Tzn. mam na myśli to, że delikatne, że nie ma konkretnych odcięć, nie wysuwa się na pierwszy plan. Po prostu gdzieś tam sobie jest i tworzy aurę.



Na ustach jedna z najbardziej intrygujących pomadek w mojej kolekcji, Modern Behavior od MAC. Niestety na fotografiach nie widać jej prawdziwego oblicza. W rzeczywistości to coś pomiędzy fioletem, a granatem, z mnóstwem połyskujących na różne, chłodne odcienie drobinek! Jest przepiękna!

W tym makijażu użyłam również:

TWARZ:
► Missha, BB Perfect Cover (23),
► Rimmel, puder Stay Matte,
► Steblanc by Mizon, krem BB jako korektor (01),

KONTUR I ROZŚWIETLENIE:
► Nyx, Highlight and Contour Palette,
Anastasia Beverly Hills, Moonchild Glowkit.


Mam nadzieję, że raz na jakiś czas masz ochotę popatrzeć na coś mniej oczywistego i takie makijaże jak ten wprowadzą więcej życia w to miejsce, a może i w Tobie obudzą chęć tworzenia!
utf