wtorek, 6 lutego 2018

Najpiękniejszy tonik, jaki istnieje!


Zdarza się, że kosmetyki kupujemy oczyma. Niejednokrotnie łapię się na tym sama... Nie jest to w sumie nic złego. Taka już ludzka natura. Ale czy piękno zewnętrzne zawsze idzie w parze z tym wewnętrznym? Otóż nie. Przecież mama mówiła - "Nie oceniaj książki po okładce!".

I ukryć się nie da, że Real Floral Calendula Toner jest naprawdę najpiękniejszym tonikiem, jaki kiedykolwiek widziałam! Kiedy spojrzałam na skład, ucieszyłam się jeszcze mocniej. Co w nim znajdziemy?

Aż 91% to woda nagietkowa! Ma ona właściwości przeciwzapalne, oczyszczające, ściągające, bakteriostatyczne oraz wzmacniające. Jest też beta-glukan, który przede wszystkim pobudza skórę do szybszej regeneracji, nawilża ją i poprawia elastyczność. W toniku znajdziemy także hialuronian sodu znany ze swych właściwości zatrzymujących wodę, kwiaty nagietka, olejek z drzewa herbacianego oraz wyciągi z nagietka, lawendy, rozmarynu, mięty pieprzowej, trawy cytrynowej, mające właściwości antyseptyczne, ale też łagodzące i nawilżające.


Po składzie można wywnioskować, iż jest to idealny toner dla osób ze skórą przetłuszczającą się, wrażliwą, trądzikową. I tak jest, w rzeczy samej!

Moja skóra, to wiesz, temat dłuższych rozterek. Aktualnie przechodzę kurację przeciwtrądzikową i traktuję ją dość konkretną artylerią. Poza tym, swoją pielęgnację ograniczyłam naprawdę do minimum i szczerze mówiąc, powoli zapominam, co to krem. Dlatego właśnie dobry toner to podstawa mojej pielęgnacji. Przewinęło się ich wiele przez te wszystkie lata i ten zdecydowanie jest w samej czołówce!


Co robi? Przywraca odpowiednie pH, co jest szalenie ważne, gdyż dzięki temu nie narażamy się na odwodnienie, ani podrażnienia, nawilża skórę, wycisza i łagodzi. Do tego absolutnie nie ma mowy o lepieniu się skóry, czego po prostu nie cierpię! Wchłania się raz, dwa.

Tonik ma bardzo delikatny, naturalny zapach, za co ode mnie wielki plus. To oznacza, że nie dodano do niego żadnych syntetycznych zapachów. Ponadto te wirujące w nim płatki...

Stosuję rano i wieczorem na skórę twarzy, szyi i dekoltu, bezpośrednio z dłoni. Dzięki temu zużywam go o połowę mniej (sprawdziłam!), a dodatkowo dbam o swoje ręce.


To moja pierwsza, ale zapewne nie ostatnia buteleczka. Jestem nim absolutnie zauroczona! Swoją drogą... Wydaje się być dość wydajny, a jego pojemność jest całkiem spora (180 ml).

Jeśli Twoja cera jest przetłuszczająca się, wrażliwa, trądzikowa, to może być to! Bo ta "okładka" jest odzwierciedleniem właściwości. Genialny produkt!


Real Floral Calendula Toner znajdziesz w nowo otwartym sklepie Shibushi, którego jestem ambasadorką. Jeśli coś wpadnie Ci w oko, wstukaj "okiemjustyny10". Dzięki temu obniżysz kwotę swojego zamówienia o 10%.

A teraz szczerze! Kto widział piękniejszy tonik i się tym ze mną podzieli?!
utf