wtorek, 7 sierpnia 2018

Zamiennik meteorytów Guerlain?!


Wbrew tytułowi posta nie będzie tu tylko o domniemanym zamienniku, ale o kilku naturalnych kosmetykach Couleur Caramel. Odpowiem na pytanie: Czy produkty naturalne mogą być codziennymi substytutami dla tych marek drogeryjnych, w których znajdziemy całą tablicę Mendelejewa? Ale to później. Teraz zajmijmy się kolorowymi kuleczkami...

Meteoryty chciałam mieć od wielu lat, ale zawsze było mi nie po drodze. A to skóra w złym stanie i niechęć do makijażu, a to przetłuszczająca się, a to kasy było żal. I tak w kółko. I tu naprzeciw wychodzi mi Eko Zuzu, a ja wskazuję palcem na te piękne perełki.

Co ważne - zwróćmy uwagę na cenę. Kulki kosztują niecałe 100 zł, a jest ich aż 19 gramów! Znaczy to mniej więcej tyle, że wystarczą na baaaaardzo długo. Druga sprawa - wyglądają naprawdę podobnie (co by nie napisać - bliźniaczo) do Meteorytów - kilka kolorów, których zadaniem jest korygować niedoskonałości skóry i rozświetlić ją. Nie mają żadnego zapachu. Dla mnie jest to plusem. Wtedy wiem, że nie wpakowano tam dodatkowych syfów.


A jak działają? Myślę, że wszystko widać na zdjęciach, choć oświetlenie nie jest pierwszej klasy. Tworzą na skórze cudowną woalkę. Cera wygląda świeżo, lekko, promiennie, na zadbaną i nawilżoną. Zero drobin! Piękne to jest! Uwielbiam używać na gołą skórę twarzy, ale także obojczyki, ramiona, szyję oraz dekolt. Efekt można stopniować. Ja jednak, delikatnie mówiąc, nie ograniczam się.

Czy warto zatem kupić słynne kulki od Guerlain? Na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sama. Może i opakowania są zgoła inne, ale środek daje bardzo podobny efekt. Według mnie z korzyścią dla CC. Dlaczego? Po użyciu perełek z Guerlain, na skórze widać brokatowe drobiny, których przecież nie lubimy. A przynajmniej ja nie lubię. Kosmetyk Couleur Caramel pozostawia po sobie jedynie taflę i delikatną korekcję barw. Tu nie ma miejsca na brokat. A jakbym chciała obsypać się brokatem... To po prostu wzięłabym brokat. Jeśli jednak jesteś snobką, co doskonale rozumiem - sprawa jest prosta i nie wymaga komentarza. Ja jedynie porównuję.


Idąc dalszym tropem biokosmetyków CC trafiłam na puder brązujący. Za co szanuję dobre brązery? Satynowe wykończenie, delikatnie ciepły odcień, ale bez pomarańczy, oraz łatwość rozcierania i przeciętną pigmentację. Bingo! Co prawda Narsowa Laguna chyba na zawsze będzie moim numerem jeden, ale w końcu pojawiło się coś, co mogę położyć obok niej i rozważać zamienne używanie. 

Pudrem ociepliłam i delikatnie wykonturowałam twarz. Zaaplikowałam go również na powieki i doklepałam nań złoty pigment w celu odświeżenia spojrzenia. Przyznam, że lubię na sobie takie delikatne i spójne makijaże. Na mojej twarzy ma to chyba jakiś sens.

Co do oka jeszcze - coś niesamowitego - mam kreski. Brązowe. I linery z tej samej marki możecie brać w ciemno! Nie rozlewają się, mają mocny pigment, dobry aplikator, szybko zastygają na mat. Poza tym trzymają się nawet na linii wodnej (kiedy kredka Jacobs'a nie chce)!


Na ustach perłowa pomadka w kolorze 204. Fajna opcja na lato. Z resztą dla mnie wszystko, co w takim klimacie jest fajne. Wiem. Kwestia gustu. Ogromny plus za to, że mimo moich wiecznie przeoranych przez Curacne (Izotek) ust, nosząc ją czuję komfort i nawilżenie. Poza tym nie podkreśla suchych skórek, także amen.


Lista wszystkich kosmetyków:

TWARZ: 
podkład, Klairs, Illuminating Supple BB Cream,
► puder, Couleur Caramel, kulki rozświetlające,
► brązer, Couleur Caramel, puder brązujący (27),

OCZY:
► brązer, Couleur Caramel, puder brązujący (27),
pigment, Inglot (115),
► eyeliner, Couleur Caramel (03),
maskara, MUFE, Excessive Lash,

BRWI:
cienie, ABH. Brow Powder Duo (Taupe),

USTA:
pomadka, Couleur Caramel, perłowa pomadka (204).


Zatem powróćmy do pytania: Czy produkty naturalne mogą być codziennymi substytutami dla tych marek drogeryjnych? Oczywiście! I to nierzadko z lepszym efektem, a na pewno bez szkód na naszym zdrowiu i skórze. Stawiam sprawę jasno - nie zamierzam totalnie zrezygnować z tych "złych" produktów, ale kiedy mogę i mam możliwość, sięgam po te "dobre". Szczególnie jeśli chodzi o codzienne upiększanie. Wybór pozostawiam Tobie. Bo to Ty masz dobrze czuć się ze sobą i z tym, co na sobie nosisz.
utf